Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Golddrop

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

ul. Krakowskie Przedmieście 50

           Urzędy pocztowe na terenie Rzeczypospolitej zostały utworzone na mocy uniwersału Stanisława Augusta Poniatowskiego z 18 grudnia 1764 roku. Oznaczało to nie tylko budowę pomieszczeń pocztowych, ale również wytyczenie traktów, na których kursowały dyliżansy oraz ustalenie wysokości opłat dla podróżnych i przesyłek. Przez ziemie polskie przebiegało jedenaście traktów głównych, z czego sześć znajdowało się na terenie województw lubelskiego i podlaskiego. Lublin znalazł się między innymi na trakcie prowadzącym na Ukrainę,  zawiślańsko – lubelskim z Warszawy oraz na trakcie do Krakowa. Pierwsze dyliżansy ruszyły w drogę w 1808, za czasów Księstwa Warszawskiego. W 1834 Główny Urząd Pocztowy Nadworny mieścił się w Warszawie, pozostałe zaś podzielone były na urzędy główne, pograniczne i pośrednie.

           Pierwsza lubelska siedziba Głównego Urzędu Pocztowego znajdowała się w kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 19 (wówczas nr 137), kupionej na licytacji w 1798 za kwotę 1 200 złp przez Jana Gründlicha, który do 1830 pełnił funkcję naczelnika i komisarza urzędu pocztowego. Według wspomnień lubelskiego aktora Stanisława Krzesińskiego z lat 1827 - 1877, w bramie budynku znajdowało się okienko służące do wydawania i przyjmowania przesyłek. Kamienica była jednak w złym stanie, co uniemożliwiało właściwą pracę urzędu. Prasa pisała że Dom, w którym mieści się dotąd Główny Urząd Pocztowy tutejszy tak jest zruinowany z powodu odmawianej zawsze przez właściciela onegoż nieodzownie potrzebnej reperacyi dachów, pieców, okien oraz popękanych od góry do fundamentów ścian, że w nim nadal pozostać niepodobna.1 Z tego powodu urząd przeniesiono do pałacu konsystorskiego na terenie późniejszego zespołu pałaców biskupich. Nie była to jednak dobra decyzja, ponieważ pałac ten również wymagał remontu. Wobec tego znów zaczęto szukać nowej siedziby.

           W 1844 urząd pocztowy został przeniesiony do kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu 52 (wówczas nr 170), wybudowanej w 1821 przez aptekarza Jana Góreckiego. Umowa podpisana z wdową po właścicielu Joanną Żarską przewidywała sześcioletnią dzierżawę budynku. Kamienica miała dobrą lokalizację dla tego typu instytucji. Był to murowany, jednopiętrowy dom kryty dachówką holenderką. Na podwórzu znajdowały się niezbędne dla poczty stajnie z wozownią kryte gontem. Po czterech latach poczta odkupiła nieruchomość na własność. Wkrótce zaczęto myśleć o budowie nowego gmachu, który spełniałby rosnące potrzeby lokalowe i byłby bardziej funkcjonalny. W 1861 na sąsiadującej parceli (wówczas o nr 171) wzniesiono dwupiętrową, jedenastoosiową  kamienicę tzw. dom frontowy. Po lewej stronie znajdowała się brama przejazdowa na podwórze, gdzie wystawiono stajnie, wozownię i kuźnię. Budynek starej poczty wystawiono na licytację, po czym otwarto tam Hotel Lubelski.

           Nowy gmach założony został na planie trapezu. Ścięcie wschodniego narożnika wymuszone było zarysem posesji. Był to murowany z cegły i otynkowany dom z boniowanym parterem, kryty czterospadowym dachem. Artykulację ścian stanowiły dwa boczne ryzality od frontu i jeden półokrągły ryzalit od podwórza, w którym umieszczono jedną z dwóch klatek schodowych. Do wnętrza prowadziło wejście po czterech żeliwnych stopniach umieszczone na osi głównej. Nad nim znajdował się balkon wsparty na czterech żeliwnych kroksztynach, a nad drzwiami balkonowymi – herb państwa. Drugie wejście znajdowało się w bramie. Pozostałą dekorację fasady stanowiły nadokienniki, gzymsy międzypiętrowe i konsolkowy gzyms wieńczący. Brama oraz trzy pomieszczenia na parterze posiadały sklepienia krzyżowe. Do wyposażenia budynku należały piece kaflowe z białą polewą, piec ze szlifowanych kafli berlińskich w salonie i szafiasty kominek z gzymsem. Na parterze znajdowała się obszerna sala z okienkami pocztowymi dla interesantów oraz dział magazynowania i wydawania paczek. Na pierwszym piętrze umieszczono rozmównicę, kasę, dział ekspedycji telegraficznej, skarbiec, siedzibę naczelnika z kancelarią i rewir listonoszy. Drugie piętro przeznaczono na dział telegraficzny wyposażony w aparaty Morse’a i Houghese’a, pomieszczenia zarządu technicznego oraz miejską i międzymiastową centralę telefoniczną.

           Z opisu wynika, że nowy budynek prezentował się dość porządnie, jednak brak bieżących napraw i remontów sprawił, że w latach 20. XX wieku lubelska prasa przedstawiała nieco inny obraz. W lutym 1923 pisano, że Gmach poczty lubelskiej znajduje się nadal w stanie zupełnego zaniedbania […] a i wewnątrz także niedobrze się robi człowiekowi na widok różnych „porządków”.2 W takim stanie budynek przetrwał do 16 lipca 1923, kiedy częściowo został strawiony przez pożar wywołany piorunem. Szybko rozprzestrzeniający się ogień zniszczył dach i drugie piętro. Tej samej nocy burza zniszczyła także urzędy w Trawnikach, Radomiu i Biłgoraju. Tak duży pożar spowodowany był prawdopodobnie przez brak odpowiedniej instalacji odgromowej oraz przewody telekomunikacyjne, które dla ochrony przed gryzoniami posmarowano łatwopalną substancją.

           Konieczna była szybka odbudowa poczty. Nakazano wznieść trzecie piętro z betonowo – żelaznym stropem i wprowadzić odpowiednie zabezpieczenia przeciwpożarowe, spełniające ówczesne standardy europejskie. Początkowo prace nie przebiegały zbyt prędko, bowiem jeszcze na początku października 1923 ubolewano nad smutnym losem spalonej poczty. Jesienne deszcze dodatkowo zalewały ocalałe niższe kondygnacje. Zaraz potem jednak zabrano się do remontu. W ciągu trzech tygodni wystawiono trzecie piętro, a na początku listopada rozpoczęto budowę attyki.

           Odbudowę lubelskiego gmachu pocztowego według projektu architektów Jerzego Siennickiego i Bohdana Kelles – Krauzego zakończono w 1924 roku. Niespełna pół roku po pożarze, w grudniu 1923 Głos Lubelski pisał, że jest to pierwszy w Lublinie imponujący rozmiarami i wysokością gmach, który po oszkleniu i otynkowaniu będzie mógł poszczycić się mianem pierwszego w Lublinie „drapacza chmur”. Jeśli budowa całkowicie rychło będzie ukończona, jeśli w gmachu zapanuje czystość i porządek – to Lublin może być dumny ze swego gmachu poczty, której fronton zwłaszcza przedstawia się bardzo okazale3.

           Pierwotny projekt zakładał wejście główne na osi elewacji w formie reprezentacyjnego portalu o dwóch otworach wejściowych ze schodkami, każde zakończone półkoliście i flankowane parą toskańskich kolumn. Ostatecznie tą część projektu zmieniono, rozdzielając wejście na dwa osobne portale umieszczone w bocznych ryzalitach.

           Po odbudowie gmach, uroczyście otwarty przez Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, wyglądał bardzo imponująco na tle sąsiadujących budynków. Była to masywna, dziewięcioosiowa i czterokondygnacyjna bryła zwieńczona wysoką attyką. Wejścia umieszczono na skrajnych, szerszych osiach zaakcentowanych dodatkowo ryzalitami. Otwory wejściowe ujęte zostały w portale z parami toskańskich kolumn wspierających masywne naczółki. Środek szczytu wypełniło duże okno z podokiennikiem w formie tralkowej balustrady, flankowane półkolistymi fragmentami naczółka. Pozostałą dekorację stanowi boniowanie ścian parteru, belkowanie (nad oknami pierwszego piętra wsparte na konsolkach) oraz gzymsy miedzypiętrowe. W attyce na osi głównej umieszczono zegar, a na skrajnych osiach płaskorzeźbione herby Lublina i województwa lubelskiego, autorstwa Anny Trzcińskiej – Kamińskiej. Całość wieńczyła rzeźba orła, zniszczona w 1940 przez Niemców i odtworzona w 1995 przez Witolda Marcewicza według projektu Zbigniewa Kotyłły.

           Na miejscu stajni i powozowni w podwórzu, w latach 30. pracownicy poczty zbudowali salę teatralną wyposażoną w scenę, podscenie z garderobami, kurtynę oraz mechanizmy. Wystawiano tam amatorskie przedstawienia teatralne między innymi dla Polskiej Organizacji Wojskowej.

           W latach 1953 - 1958 dobudowano po lewej stronie budynek telegrafu według projektu Jana Ogórkiewicza, nadając obydwu budynkom jednolitą szatę architektoniczną. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to jedna wspólna szeroka fasada, różnicą jest brak attyki, bardziej rozbudowany gzyms między drugim i trzecim piętrem, brak konsolek pod belkowaniem nad oknami pierwszego piętra oraz brak belkowania nad pozostałymi oknami. W latach 70. XX wieku przebudowano wnętrze, nadając mu bardziej funkcjonalną formę. Drewniane stropy wymieniono na ceramiczne, wyremontowano klatki schodowe i piwnice. Parter elewacji obłożono płytą z piaskowca. Na parterze znajduje się duży hall z salą obsługi klientów, zaś na piętrach – pomieszczenia administracyjne w dwutraktowym układzie przedzielonym korytarzem. Ostatnie prace modernizacyjne przeprowadzono w latach 2005 - 2006. Podczas badań archeologicznych natrafiono na relikty warsztatu garncarskiego z piecami do wypalania glinianych naczyń i kafli piecowych. Odnaleziono kilkadziesiąt tysięcy fragmentów naczyń ceramicznych datowanych na XVII i XVIII wiek: garnki, dzbany, naczynia na trzech nóżkach, pokrywki, talerze i misy.

           Ważne miejsce w historii lubelskiej poczty zajmowała też kolej. Po wybudowaniu dworca na lubelskich Piaskach kosztowne w utrzymaniu i powolne dyliżanse pocztowe zostały wyparte na rzecz nowoczesnych i szybszych pociągów. Minusem tego sposobu transportu przesyłek była znaczna odległość linii kolejowej od budynku poczty. W 1918 postanowiono utworzyć Urząd Pocztowo – Telekomunikacyjny Lublin 2 w pobliżu dworca. Początkowo instytucja ta mieściła się w wycofanym z eksploatacji wagonie kolejowym, postawionym na bocznicy. Trzy lata później obok niego rozpoczęto budowę drewnianego baraku o powierzchni 100 m2, gdzie umieszczono rozdzielnię listów i magazyn paczek. Urząd, popularnie nazywany dwójką, obsługiwał masowych nadawców i odbiorców, a w wagonie mieściła się służba przeładunkowa. Te prowizoryczne obiekty zniknęły w 1929, kiedy na ich miejscu wybudowano funkcjonalny budynek według projektu Bohdana Kelles – Krauzego, współtwórcy odbudowy gmachu przy Krakowskim Przedmieściu. Przez wiele lat urząd przy ul. Pocztowej 1 był centrum ekspedycyjno – rozdzielczym, telegraficznym, telefonicznym i celnym. W ostatnich latach główne prace w zakresie ekspedycyjno – rozdzielczym zostały przeniesione do nowej placówki w dzielnicy Felin, obiekt przy dworcu pozostawiając do dyspozycji listonoszom i administracji biurowej.

Bibliografia:

Gawarecki H., O dawnym Lublinie, Lublin 1974

Denys M., Lublin między wojnami. Opowieść o życiu miasta 1918-1939, Łódź 2010

Budynek Poczty Głównej w Lublinie. Przeszłość i teraźniejszość, red. Z. Nestorowicz, Lublin 2006

 

1 Cyt. za: Budynek Poczty Głównej w Lublinie. Przeszłość i teraźniejszość, red. Z. Nestorowicz, Lublin 2006, s. 47

 2 Bolączki gmachu pocztowego, „Głos Lubelski” 1923, nr 56, s. 3

3Gmach poczty, „Głos Lubelski” 1923, nr 331, s. 2

Dodatkowe informacje