Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Golddrop

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Dawny kościół Trynitarzy tzw. Pałac Pawęczkowskiego

ul. Rybna 10

           kosciol trynitarzy

 Kościół trynitarzy tzw. pałac Pawęczkowskiego

          Wśród wielu zakonów, które osiedliły się w Lublinie byli również trynitarze, czyli Zakon Trójcy Przenajświętszej, założony w XII wieku we Francji przez św. Jana de Matha i Feliksa de Valois. Zgromadzenie postawiło sobie za główny cel redempcję, czyli wykupywanie chrześcijańskich jeńców z rąk muzułmanów, trafiających często do niewoli wskutek wypraw krzyżowych. Do Polski trynitarze trafili pod koniec XVII wieku za pośrednictwem króla Jana III Sobieskiego i kardynała Jana Kazimierza Denhoffa. Trzej zakonnicy z kongregacji hiszpańskiej o surowej regule, tzw. trynitarze bosi, znaleźli się początkowo w Warszawie, aby wkrótce założyć klasztor na ziemiach polskich, możliwie jak najbliżej granicy z Turcją. Po nieudanej próbie osiedlenia się w Kamieńcu Podolskim, ostatecznie zamieszkali we Lwowie, a następnie założyli swe filie na terenie dzisiejszej Ukrainy.

           W 1703 trynitarze bosi przybyli do Lublina, otrzymując na poczet przyszłego klasztoru trzy kamienice przy ul. Rybnej od królewskiego aptekarza Jakuba Łasińskiego i jego żony Judyty z Brożewskich. Początki organizacji dziewiątej z kolei na terenach Rzeczpospolitej lubelskiej siedziby były trudne, bowiem zakonnicy nie posiadali własnych funduszy ani hojnych donatorów, którzy wsparliby budowę kościoła i klasztoru. W 1718 wielki oboźny królewski Jerzy Lubomirski zdobył zgodę krakowskiego biskupa Konstantego Felicjana Szaniawskiego na budowę, którą rozpoczęto dopiero w 1752, po darowiźnie kasztelana lwowskiego hrabiego Mikołaja Łosia. Niestety sześć lat później jedyny dobroczyńca trynitarzy zmarł, pozostawiając kościół nieukończony. Według przewodnika z 1901 brakowało jedynie otynkowania i wyposażenia.

           Zakonnicy, pozostając bez funduszy na dalszą działalność i dokończenie budowy, w 1781 przenieśli się do zabudowań pojezuickich po południowej stronie miasta, opuszczając tym samym swoją nieukończoną siedzibę. W ramach umowy o dzierżawę podpisaną z Komisją Edukacji Narodowej zobowiązali się do opieki nad kościołem (obecną archikatedrą) i budynkami dawnego kolegium oraz do prowadzenia drukarni założonej przez jezuitów. Niewielki zakon nie był jednak w stanie utrzymać tak dużego kompleksu, który wkrótce zaczął niszczeć. W 1799 lubelskie zgromadzenie liczyło siedmiu członków, a na początku XIX wieku już tylko trzech, których wkrótce przeniesiono do zakonu bonifratrów, a następnie do klasztoru w Warszawie. Tym samym zakończyła się historia lubelskiego zakonu trynitarzy, którego jedynymi śladami został nieukończony kościół przy ul. Rybnej oraz nazwa Brama Trynitarska w założeniu pojezuickim.

           Przed przeprowadzką w 1781 przy placu Rybnym stanęły dwie kondygnacje murów klasztornych z refektarzem na parterze oraz ściany oraz jednonawowy kościół z prezbiterium zakończonym półkolistą absydą. Po obu stronach znajdowały się dwa rzędy kaplic otwarte do nawy, z arkadowymi łukami wspartymi na filarach. Kościół nie posiadał sklepienia, a jedynie drewniany strop z dachem krytym dachówką. Do 1780 nabożeństwa odprawiano w podziemiach, gdzie znajdowały się również krypty z cynową trumną hrabiego Łosia.

           W 1818 namiestnik królewski gen. Józef Zajączek podjął decyzję o wystawieniu na sprzedaż wszystkich dóbr trynitarskich. Sześć lat później lubelskie nieruchomości kupili na licytacji fryzjer Jan Pawęczkowski z żoną Teklą i przebudowali je na budynek mieszkalny, nadając nową, klasycystyczną szatę. Ze względu na wielkość i wygląd mieszkańcy miasta nazywali go pałacem Pawęczkowskiego. Na murach dawnego kościoła powstał czworoboczny budynek z wewnętrznym dziedzińcem na miejscu nawy. Po wejściu na dziedziniec widoczny jest jeszcze ceglany arkadowy łuk sklepienia. Od wewnątrz pałac posiada cztery kondygnacje, z zewnątrz zaś trzy, co jest wynikiem późniejszej adaptacji poddasza na pomieszczenia mieszkalne. Za czasów Pawęczkowskiego obiekt ten musiał wyglądać niezwykle okazale, o czym wspomina Seweryn Sierpiński,  autor przewodnika po Lublinie z 1843 roku.

           Pomimo złego stanu technicznego, braku stolarki okiennej i drzwiowej, elewacja prezentuje się dość okazale, przypominając, że niegdyś pałac Pawęczkowskiego był jednym z bardziej reprezentacyjnych domów przy placu Rybnym. Pięcioosiowa fasada posiada ryzalit z wjazdem na dziedziniec i balkonem z żeliwną balustradą na drugim piętrze. Pierwsze piętro we wszystkich elewacjach zaakcentowane zostało boniowaniem oraz półkoliście zamkniętymi niszami, w którym umieszczono duże prostokątne otwory okienne.

           Do wybuchu II wojny światowej budynek wielokrotnie zmieniał właścicieli, przez pewien okres znajdował się także w posiadaniu żydowskich mieszkańców miasta. Po wojnie przejął go Urząd Likwidacyjny, przeznaczając na mieszkania. Pomieszczenia zostały wówczas podzielone ściankami na mniejsze, aby wygospodarować możliwie jak najwięcej lokali, również w przyziemiu. Ostatni większy remont przeprowadzono w 1967 roku. Obecnie budynek w stanie dewastacji czeka na gruntowny remont.

Bibliografia:

Denys M., Wyszkowski M., Lublin i okolice. Przewodnik, Lublin 2000

Ronikierowa M., Ilustrowany przewodnik po Lublinie, Warszawa 1901

Sierpiński S. Z., Obraz miasta Lublina, Lublin 1843

Wyszkowska H., Pałac Pawęczkowskiego, „Zoom. Lubelski Informator Kulturalny” Lublin, 2007, nr 2

Dodatkowe informacje