Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Golddrop

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

Rozwój firmy

           W 1893 do spółki R. Moritz i W Kreczmar przystąpił syn Roberta Wacław Moritz, dwa lata później stając się jedynym właścicielem przedsiębiorstwa, dokonując kolejnej rozbudowy i unowocześniając linię produkcyjną. Ponieważ w dawnym pałacu brakowało na to miejsca, Moritz postanowił przenieść fabrykę w dogodniejsze miejsce i w 1899 zakupił dużą działkę na południe od staromiejskiego wzgórza, w pobliżu rogatki zamojskiej, przy rozwidleniu rzek Bystrzycy i Czerniejówki. Wybór tych terenów pod budowę nowej siedziby nie był przypadkowy: bliskość linii kolejowej ułatwiała transport gotowych produktów oraz przywożonych do fabryki surowców, a sama ziemia była w tym miejscu stosunkowo niedroga ze względu na częste wylewanie rzek i sąsiedztwo innych fabryk. Rok później w nowym warsztacie mechanicznym, stolarskim, ślusarskim i kuźni zatrudnionych było już ponad stu pracowników.

           Ważnym wydarzeniem mającym duży wpływ na dalszy rozwój firmy Moritza było zdobycie srebrnego medalu na lubelskiej wystawie Towarzystwa Rolniczego w 1901 i złotego medalu na wystawie w Berdyczowie. Po trzech latach działalności od momentu przeniesienia produkcji na lubelskie Piaski zakład zatrudniał już 160 osób wytwarzając młocarnie, urządzenia do czyszczenia zboża i maneże konne (kieraty). W 1912 na terenie fabryki wybudowano odlewnię żelaza, gdzie wykonywano odlewy do maszyn, ruszty paleniskowe oraz inne półfabrykaty. Około 75 % produkcji przeznaczonych było na eksport zagraniczny na Litwę i do Rosji.

           Dobrą passę fabryki przerwał wybuch I wojny światowej. Wojska rosyjskie, a potem austriackie kilkukrotnie rabowały wyposażenie, a brak surowców oraz rynków zbytu ograniczał produkcję wyrobów. Przedsiębiorstwu udało się jednak przetrwać trudne lata, chociaż nie ominęły go kryzys gospodarczy oraz fala strajków pracowniczych. Pod presją tych kłopotów w 1921 Moritz przyłączył się do zrzeszenia Zjednoczenie Polskich Fabryk Maszyn i Narzędzi Rolniczych S. A. w Warszawie, nawiązując współpracę z innymi producentami maszyn i narzędzi rolniczych. Lubelska wytwórnia wyspecjalizowała się w produkcji młocarni i kieratów i znów odnotowała dynamiczny rozwój. Rok później rozbudowano istniejące obiekty fabryczne o nową murowaną kuźnię i montażownię, zakupiono nowe maszyny do produkcji oraz zmieniono organizację pracy. Niestety kolejny kryzys gospodarczy na przełomie lat 20 i 30. XX wieku sprowadził na przedsiębiorstwo Moritza duże kłopoty finansowe. Brak zamówień zmusił go do znacznej redukcji zatrudnienia i ograniczenia pracy do czterech dni w tygodniu. Problemów przysporzyła także trąba powietrzna, która przechodząc nad miastem 21 lipca 1931 uszkodziła część budynków. W takim stanie fabryka funkcjonowała jeszcze do 1937, kiedy ostatecznie ogłoszono jej upadłość. Jeszcze w tym samym roku zabudowania i wyposażenie przejęła Fabryka Maszyn Rolniczych Plon, produkując maszyny dla wojsk okupacyjnych.

           Po II wojnie światowej w 1947 przedsiębiorstwo upaństwowiono i połączono z fabryką maszyn Mieczysława Wolskiego w jeden zakład pod nazwą Lubelska Fabryka Maszyn Rolniczych, którą później jeszcze kilkukrotnie zmieniano, m. in. Na AGROMET. W 1991 fabrykę przekształcono w spółkę akcyjną SIPMA, przenosząc produkcję do nowego zakładu w dzielnicy Wrotków. Opuszczone budynki przy ul. Fabrycznej sprzedano prywatnym przedsiębiorcom, którzy otworzyli tam Centrum Budownictwa Gala, przebudowane wnętrza przeznaczając na powierzchnie handlowe. Na przełomie wieków, po prawie stuletniej działalności, zabudowania zostały rozebrane, a na ich miejscu stanął nowoczesny gmach galerii handlowej Gala Dom i Wnętrze. Z dawnych obiektów fabrycznych zachował się budynek odlewni w północnej części działki, niewidoczny od ulicy, bo zasłonięty wielkim gmachem galerii. Do jego krótszych boków dobudowano współczesne bryły, które zasłoniły przemysłową architekturę.

Dodatkowe informacje