Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Golddrop

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kamienica Rynek 10

We wschodniej pierzei lubelskiego Rynku stoi kamienica pod nr 10, wyróżniająca się fasadą z bogatą dekoracją sgraffitową.

           Jak większość murowanej zabudowy staromiejskiego wzgórza, jej początki datowane są na XV wiek. Wzmianki w dokumentach źródłowych pojawiają się po raz pierwszy w 1521, wskazując na właściciela o nazwisku Gambal, od którego być może murowany już wówczas dom nazywany był Gambalińskim. Kolejnym posiadaczem nieruchomości był rajca warszawski Jerzy Purbach, a od 1550 Jan Burbach, być może członek rodziny poprzednika. W 1563 dom odkupił Andrzej Kłoczowski, szybko go sprzedając Gothardowi i Katarzynie Wonraithom. Wiek XIV to okres, kiedy nieruchomości bardzo często zmieniały właścicieli: na mocy testamentów, podziałów majątkowych, drogą kupna lub przejmowania w rozliczeniu za niespłacane długi.

           Ważnym wydarzeniem w historii Lublina, które miało zasadniczy wpływ na rozwój tkanki miejskiej oraz przemiany architektoniczne był wielki pożar w 1575. Nie wiadomo, w jak dużym stopniu dotknął on murowanego budynku nr 10, należącego wówczas do Wincentego Matyasowicza. Zachowane wzmianki mówią o wybudowaniu przez niego muru graniczącego z sąsiednią posesją pod nr 11 oraz potwierdzają, że kamienica posiadała piętro i strych. Po 1608 obiekt nadbudowano o drugie piętro i attykę. Przez długi czas, począwszy od lat 20. XVII wieku aż do XVIII wieku nieruchomość nazywano powszechnie kamienicą Naborowską, od nazwiska jednej z córek Matyasowicza, Zuzanny Naborowskiej, która była w jej posiadaniu do 1659. Inna nazwa – kamienica Nosadyniowska, funkcjonująca w XVIII wieku wskazuje jako właścicieli Antoniego i Annę Nosadynich.

           Kolejne informacje odnośnie spraw własnościowych domu pod nr 10 pochodzą dopiero z 1820 i mówią o jego złym stanie. Nowy właściciel Józef Pruszyński zaciągnął dużą pożyczkę na jego remont, przeprowadzony w latach 1823 - 1835. Wówczas także nadbudowano kolejne piętro zastępujące attykę. Dokładniejszy opis zabudowy pochodzi z 1845 kiedy to wszystkich właścicieli obowiązywało przeprowadzenie tzw. oszacowania nieruchomości i ich ubezpieczenie. Kamienica była już wtedy wyremontowana, posiadała trzy piętra i cztery kondygnacje piwnic. Na podwórzu znajdowały się dwie oficyny. Niestety Pruszyński oraz jego spadkobiercy nie byli w stanie spłacić zaciągniętych długów, co skutkowało ich wywłaszczeniem i przekazaniem nieruchomości na licytację w 1852, w wyniku której nabył ją Jakub Prószyński, krewny. Od końca XIX wieku do wybuchu II wojny światowej kamienica była w rękach żydowskich, między innymi Mendelsbergów oraz Finkelsztainów. W 1936 radykalnie zmieniono wystrój fasady, sgraffitowe tynki wykonane za czasów Pruszyńskiego zastępując boniowaniem na całej wysokości. Po wojnie obiekt w bardzo złym stanie technicznym wrócił na własność przedwojennych właścicieli i ich spadkobierców. W 1954 podczas prac obejmujących remont niemal wszystkich staromiejskich fasad, dom pod nr 10 zyskał nową dekorację sgraffitową autorstwa Marii Rostkowskiej i Janusza Strzałeckiego. W 2001 rozpoczęto generalny remont obiektu, obejmujące wymianę pokrycia dachowego, restaurację wnętrz oraz elewacji.

           Obecnie kamienica pod nr 10 wpisuje się stylistycznie w całą zabudowę wschodniej pierzei, przedstawiając cechy późnorenesansowe. Zabudowę działki stanowi trzypiętrowy dom z trzema kondygnacjami piwnic oraz dwie przylegające do niego oficyny boczne i jedna tylna, dobudowana do północnej.

Kamienica Rynek 10, fasada

           Czterokondygnacyjna elewacja frontowa została podzielona pięcioma symetrycznymi osiami okien. Oszkarpowany parter z tynkowaną powierzchnią ścian wypełniają wąska sień przejazdowa sklepiona odcinkiem łuku na drugiej osi oraz wejście do pomieszczeń po schodkach na osi czwartej. Pomiędzy nimi umieszczono sześciodzielne okna o wykroju prostokątnym. Podział między piętrami zaznaczono za pomocą profilowanych gzymsów, bardziej wydatny i kryty dachówką stosując pomiędzy drugim a trzecim. Wszystkie okna posiadają wykrój prostokątny, na pierwszymi drugim piętrze otrzymując dodatkową dekorację w postaci bogatych opasek oraz nadokienników z konsolkami. Uwagę najbardziej przykuwa ciemnoczerwone sgraffito, nawiązujące do renesansowych wzorów. Pod oknami umieszczono płyciny w ramach (na pierwszym piętrze prostokątne, na drugim ośmiokątne), a pomiędzy nimi ornamenty roślinno–zwierzęce z motywami ryb, ptaków, koszy z kwiatami, winorośli i wstęg. Pod oknami drugiego piętra można dostrzec wizerunek popiersia Andrzeja Frycza Modrzewskiego w okrągłym medalionie oraz fragment jego utworu O poprawie Rzeczypospolitej w prostokątnej płycinie:

A IŻBY WOJNY WIEŚĆ NIGDY NIE

BYŁO POTRZEBA – PRZETO POKÓJ

NAJWIĘDZEJ ILE BĘDŹ MOŻE ZE

WSZYSTKIMI LUDŹMI POSTRON-

NEMI MA BYĆ ZACHOWAN

                              ANDRZEJ FRYCZ MODRZEWSKI

Kamienica Rynek 10, szczegół

           Oprócz postaci poety, na fryzie umieszczono wizerunki chłopca grającego na flecie, kobiety z gałązką oliwną w dłoni – symbolizującej Pax – Pokój, kobiety ze snopkiem zboża, mężczyzny ostrzącego kosę oraz ponownie chłopca z fletem. Kobietę z gałązką oraz portret Modrzewskiego umieszczono w tondach, pozostałe postacie zaś – w prostokątnych ciemnoczerwonych polach.

Kamienica Rynek 10, fryz pod II kondygnacją

         Najskromniejszy ornament sgraffitowy zastosowano w najwyższej kondygnacji: opaski okienne naśladujące renesansowe obramienia oraz owalne kartusze z zoomorficznymi przedstawieniami ryby, lwa, psa i ptaka.

Kamienica Rynek 10, fryz pod III kodygnacją

           Fasadę wieńczy wydatny gzyms, nad którym w dwuspadowym dachu umieszczono cztery lukarny z półokrągłymi daszkami.

           Elewacje kamienicy oraz oficyn od strony podwórza nie posiadają dekoracji. Okna w wyniku remontów zostały ujednolicone, a jedynym elementem ozdobnym jest gzyms nad drugim piętrem.

          Układ pomieszczeń parteru i pierwszego pietra jest trójdzielny, wielotraktowy, z sienią przejazdową na podwórze. Drugie piętro zostało przebudowane w wyniku adaptacji oraz wygospodarowania mniejszych lokali. Ostatnie piętro mieszkalne jest nieco niższe od pozostałych. Wynika to z jego późniejszej dobudowy w miejscu renesansowej attyki.

           Po latach remontów i restauracji kamienica pod nr 10 odzyskała swój dawny blask.

                                                                                 Opracowała Aleksandra Szymula

Bibliografia:

Kamienica Rynek 10 w Lublinie. Dokumentacja naukowo-historyczna opracowana na zlecenie Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Lublinie, oprac. E. Mińska, I. Mazur, L. Haras, Lublin 1980 (maszynopis w posiadaniu Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, syg. 696)

Żywicki J., Malarskie dekoracje z XX wieku na fasadach kamienic Starego Miasta w Lublinie, Lublin 2010, dostęp: http://docplayer.pl/12098346-Malarskie-dekoracje-z-xx-wieku-na-fasadach-kamienic-starego-miasta-w-lublinie-1.html (dostęp 23.06.2018)

Lublin. Przewodnik, red. P. Kawałko, Z. Nestorowicz, M. Szymański, Lublin 2016

Komentarze obsługiwane przez CComment

Dodatkowe informacje